Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
313 postów 2623 komentarze

Krtek... a špatná unie

sosenkowski - Katolik Narodowiec - neofita samoistny

Studium Odzyskania Mienia Ofiar Zaborów Anty-polskich

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska wersja JUST - "sprawiedliwości dla ocalałych, którym nie zadośćuczyniono" może słono kosztować PASERÓW, czyli tych, co kupowali zagrabione Polskie Majątki za bezcen. Wystarczy tylko obliczyć ile :)

 

Zanim wpadniemy w czarną rozpacz podczas rozmyślań nad sposobem obrony przed absurdalnymi roszczeniami obcych narodów, zastanówmy się nad TAKTYKĄ OFENSYWY ws. odzyskania gigantycznego mienia Polaków zagrabionego przez zaborców oraz ich kolaborantów.

 

Doskonałym przykładem dla Polaków może być oficjalny dokument Senatu Stanów Zjednoczonych z dnia 12 grudnia 2017 roku. Dokument otwiera drogę do przejęcia przez pozarządowe organizacje tzw. mienia bezspadkowego, czyli znajdujących się w innych krajach nieruchomości państwowych, które znajdują się albo w rękach samorządu terytorialnego, albo skarbu państwa. Może nie uda się NAM przejąć samego WallStreet, albo nowego World Trade Center, ale na pewno warto spróbować w ten sposób wystrugać "straszak na sępy" ;)

 

Wiele wątków, które można by było przy tej okazji rozważyć, analizowali już nieliczni badacze w sposób mniej lub bardziej profesjonalny, więc można uznać iż tzw. studium wstępne zostało rozpoczęte. Uznawani często za „rewizjonistycznych oszołomów” zostali oni wykluczeni z jakiejkolwiek debaty historyczno-gospodarczej publikowali jednak gdzie tylko mogli swe opracowania, z których część można jeszcze odnaleźć w internecie.

 

Nie powinno to być trudne na terenach zagrabionych przez Rosję i Austrię, gdyż Polsce i na Węgrzech przepadek mienia wymagał wyroku sądowego. W Rzeczypospolitej gwarantował to przywilej jedlneńsko-krakowski Władysława Jagiełły z lat 1430-1433. Bez wyroku sądu dobra konfiskowano tylko na terenach, gdzie panoszyli się protestanccy barbarzyńcy, w tym niestety pod pruskim zaborem. Choć trudno w to uwierzyć, to prawna ochrona mienia skazańców przetrwała rozbiory i upadek I Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Zgrzyt pojawił się dopiero, gdy Statut Organiczny z 1832 roku, narzucony Królestwu przez władze carskie po zdławieniu powstania listopadowego, ustanawiał karę konfiskaty "za wykroczenia stanu pierwszego rzędu". Wówczas rosyjscy zaborcy zastosowali Statut do czynów dokonanych przed jego ogłoszeniem. Złamali zasadę, że prawo nie działa wstecz, ustanowienia Statutu nie powinny być stosowane do czynów dokonanych przed jego ogłoszeniem. Analizy możliwości odzyskania majątku może ułatwić fakt, iż najpowszechniej kara konfiskaty jako przejaw politycznej represji występował się na ziemiach zagarniętych przez Rosję. Tylko rząd carski stosował ją w tak szerokim zakresie w stosunku do walczących o wolność Polaków. Władze pruskie i austriackie nie wykorzystywały tej metody prześladowań, za wyjątkiem dekretu króla pruskiego z 1831 roku, zabraniającego Polakom z Wielkiego Księstwa Poznańskiego walki w powstaniu listopadowym pod karą utraty majątku.

 

W 1772 roku, tuż po pierwszym rozbiorze, caryca Katarzyna II wezwała do złożenia w ciągu miesiąca uroczystej przysięgi na wierność. Zapowiedziano w wydanym wtedy jej ukazie, że "kto ze szlachty lub innego stanu władający nieruchomymi dobrami [...] nie chciał przysięgi wykonać, takiemu pozwala się w ciągu trzech miesięcy na sprzedaż swych majętności i dobrowolny wyjazd za granicę, w przeciwnym razie cała fortuna jego do skarbu należeć będzie". Ofiarą tych pierwszych rosyjskich konfiskat padli Czartoryscy i Radziwiłłowie, którym odebrano 51 majątków liczących ponad 110 tys. dusz chłopskich.

 

Po upadku Insurekcji Kościuszkowskiej ponownie zapowiadano zabranie majątku tym, którzy nie złożą przysięgi na wierność Katarzynie II. Cesarzowa po przejęciu pod okupację reszty ziem polskich ustanowiła komisję śledczą w Smoleńsku dla podejrzanych o udział w insurekcji. Winnych zsyłano na Syberię lub do innych odległych prowincji imperium carskiego, a ich majątki konfiskowano. Skarb rosyjski przejął też wszystkie starostwa i królewszczyzny oraz niektóre dobra duchowne. Każdy rozbiór był zarazem okazją do rozdawania zawłaszczonych dóbr rosyjskim dygnitarzom, np. w 1793 roku gen. Kutuzow otrzymał dobra skonfiskowane sędziemu Dubrawskiemu, a rodzina faworyta carycy Grigorija Potiomkina - majątki hr. Tarnowskiego i Działoszyńskiego.

 

Kolejnymi ukazami carskimi odebrano majątki Poniatowskim, Czackim, Dzieduszyckim i "wszystkim mającym jakiekolwiek na sobie podejrzenie". Przy tej okazji łamano prawo obowiązujące w Cesarstwie Rosyjskim, gdyż na mocy przywileju z 1785 roku majątek rodowy szlachcica w razie udowodnienia mu zdrady przechodził w ręce jego spadkobierców. Według deklaracji Rady Państwa z 19 kwietnia 1793 roku miał on obowiązywać także w byłych prowincjach Rzeczypospolitej. Na efekty takiego stanowiska Petersburga nie trzeba było długo czekać. Już w kwietniu 1795 roku skarb rosyjski przejął majątki osób, "które mimo złożenia przysięgi na wierność brały udział w powstaniu lub opuściły granice państwa i do 1 stycznia 1795 roku nie powróciły". Ukaz ten wzbudził niesmak nawet wśród elit rosyjskich. Niektórym poszkodowanym zwrócono część dóbr. Byli wśród nich: ks. Adam Czartoryski, Izabela Lubomirska, marszałek wielki koronny Fryderyk Moszyński, kasztelan krakowski ks. Antoni Jabłonowski.

 

Obejmując tron, car Aleksander I zmienił politykę rządu rosyjskiego wobec ludności polskiej. Zaniechał konfiskat i osadnictwa rosyjskiego na ziemiach zabranych. Sytuacja zmieniła się po utworzeniu Księstwa Warszawskiego i masowej emigracji Polaków z zaboru rosyjskiego, zaciągających się do armii Księstwa. Ukaz z 24 sierpnia 1809 roku ustanawiał karę konfiskaty wszelkiego majątku tych, którzy bez powiadomienia władz udali się za granicę.

 

Powodem następnej fali rosyjskich konfiskat stało się powstanie listopadowe 1830/1831 roku. Była to zemsta zaborcy za ogólnonarodowy zryw, a przede wszystkim za detronizację Mikołaja I jako króla polskiego. Już w styczniu 1831 roku car wydał ukaz, w którym wzywał do posłuszeństwa i groził "nieposłusznym" śmiercią lub wygnaniem oraz sekwestrem majątku. Wprawdzie po pokonaniu rebelii Mikołaj I ogłosił 1 listopada 1831 roku manifest o amnestii, w którym wzywał emigrantów do powrotu, ale nie obejmowała ona tych, którzy zasiadali w rządzie rewolucyjnym lub poparli w sejmie i senacie wniosek o detronizację, oficerów niektórych korpusów polskich, uczestniczących w powstaniu mieszkańców guberni zachodnich, czyli Litwy i Rusi. Manifest zawierał tak wiele zastrzeżeń i ograniczeń, że właściwie każdy uczestnik powstania mógł być pociągnięty do odpowiedzialności. Rzeczywiste intencje zaborcy najlepiej obrazują słowa Paskiewicza: "amnestia jest dla Europy, dla was Syberia". W manifeście nie było wzmianki o konfiskacie majątków - mówiono tylko o sekwestrze, czyli przymusowym zarządzie dóbr powstańców. Pojawiła się ona dopiero w ukazie z 14 lutego 1832 roku o nadaniu Królestwu Statutu Organicznego. Osoby wyjęte spod amnestii miały być sądzone przez specjalny sąd kryminalny ustanowiony w lutym 1832 roku, którego członków wyznaczał namiestnik za zgodą cara. Sąd kryminalny nie mógł orzekać konfiskat, kary tej bowiem nie przewidywał ani kodeks karny z 1818 roku, ani ukaz ustanawiający ten sąd. Nie mogąc legalnie sięgnąć po konfiskaty, władze rosyjskie posługiwały się początkowo inną bronią - sekwestrem. Jeszcze podczas walk nakładano go na majątki podejrzanych o udział w powstaniu, a zwłaszcza znanych przywódców, np. ks. Adama Czartoryskiego czy Ludwika Paca. Na administratorów wyznaczano przeważnie osoby pochodzenia niepolskiego. Spór prawny wokół zajęcia jednego z majątków ks. Czartoryskiego przyczynił się do oficjalnego wprowadzenia konfiskat przez cara. Ten przypadek rozpatrywała komisja rządowa przychodów i skarbu, uznając, że "wolą cesarską [...] nie konfiskata dóbr prywatnych, ale tylko sekwestracja i zajęcie ich w administrację rządową jest nakazane, a tym samym nie zostało wyrzeczone, iż dobra te przechodzą na własność rządu". Sprawa oparła się o Petersburg. 11 czerwca 1832 roku Mikołaj I oznajmił, że "majątki wyszłych za granicę zdrajców mają być konfiskowane już teraz. Nie stosuje się do tych, którzy po udaniu się do łaski otrzymali ją". Na tej podstawie konfiskowano majątki emigrantom, którzy nie stawili się na rozprawę w kraju. Trzy lata później, w kwietniu 1835 roku, Rada Administracyjna ustaliła, że kara konfiskaty mogła być orzeczona tylko w rozkazie cesarskim, postanowieniu Rady Administracyjnej lub wyroku sądu. Wbrew zasadom praworządności uznano więc konfiskatę za karę samodzielną, a jej podstawą mogła być decyzja administracyjna. Ostateczna decyzja w sprawie konfiskat zapadła 16 września 1834 roku i dotyczyła osób zaocznie skazanych przez oddzielny sąd kryminalny. Czytamy w niej, że "wszelkie majątki już zasekwestrowane bądź następnie wykryć się mające osób skompromitowanych, spod amnestii wyłączonych i za granicę wyszłych mają być ostatecznie na rzecz skarbu skonfiskowane". Decyzja lub wyrok o konfiskacie oznaczał dla właściciela śmierć cywilną - nie mógł przekazać ani przyjąć spadku, nie mógł rozporządzać majątkiem ani nabywać dóbr. Tej regulacji podlegali także poddani innych monarchów, którzy brali aktywny udział w powstaniu, a zarazem posiadali nieruchomości w Królestwie.

 

W 1847 roku szowinistyczny Aleksander II wprowadził nowy, zaostrzony kodeks karny, w którym przewidziano już obligatoryjne stosowanie konfiskat wobec skazanych za przestępstwa stanu. Dotyczyło to także nielegalnych uchodźców. W razie powrotu i przedstawienia usprawiedliwiających powodów sąd miał sprawę umorzyć. W przeciwnym razie orzekał pozbawienie wszelkich praw i bezpowrotne wygnanie z imperium oraz, oczywiście, przepadek mienia. Z listy prowadzonej przez komisję przychodów i skarbu wynika, że do 1863 roku skazano w tym trybie ponad 3 tys. osób.

 

Po wybuchu powstania styczniowego w 1863 roku władze carskie początkowo nie stosowały sekwestrów i konfiskat majątku jego uczestników. Dopiero pod koniec 1863 roku namiestnik hr. Fiodor Berg wydał rozporządzenie o sekwestrze majątków powstańców, celem "spiesznego i stanowczego przytłumienia istniejącego jeszcze w Królestwie zbrojnego powstania oraz dla wymierzenia zasłużonej kary osobom, które w zaburzeniach czynny udział przyjęły, tudzież dla odjęcia im środków do dalszego onych popierania". Po konsultacji z Petersburgiem namiestnik polecił także, by sądy wojenne zaczęły orzekać konfiskaty. Z raportu Berga wynika, że do końca 1864 roku orzeczono ich 1660. Choć 22 grudnia 1864 roku ukazało się rozporządzenie cara o stosowaniu tej kary tylko w wyjątkowych przypadkach, ich liczba wydatnie się zwiększyła. Sprawozdanie komisji przychodów i skarbu z końca 1865 roku zawiera informację, że za przewinienia polityczne po powstaniu styczniowym skazano w Królestwie 6491 osób, z czego 6186 na konfiskatę majątku.

 

Według sprawozdania komisji przychodów i skarbu z 1840 roku w Królestwie skonfiskowano w ramach represji po powstaniu listopadowym 730 majątków. Szacuje się, że ich łączna liczba nie przekroczyła 750, a wskutek sprzedaży uległa szybkiemu zmniejszeniu. Dochody z nich przeznaczono na utrzymanie administracji i urządzenie włościan, spłacanie długów, pokrycie wydatków Cesarstwa i Królestwa na "przywracanie porządku", sąd kryminalny oraz na zwrot Bankowi Polskiemu sum zabranych przez wojska powstańcze w Krakowie i Kownie.

 

Ponieważ część majątków nie przynosiła spodziewanych zysków, rząd postanowił je wydzierżawić lub sprzedać. Trzy duże majątki przeznaczono na donacje, czyli rozdawnictwo ziemi osobom rosyjskiego pochodzenia szczególnie zasłużonym dla władzy. Najwięcej donacji pochodziło z konfiskaty własności ks. Adama Czartoryskiego w Puławach (by zniszczyć świetność rodowej siedziby przywódcy powstania i wielkiej emigracji, całe wyposażenie pałacu sprzedano na licytacji, a budynek przerobiono na szkołę) oraz klucza Dowspuda hr. Ludwika Paca. Podobnie władze rosyjskie postąpiły z dobrami zagarniętymi po powstaniu styczniowym. Starano się je sprzedać lub wydzierżawić; sporadycznie zwracano rodzinie skazanego. Majątkami, których nie sprzedano lub nie rozdano, zarządzali specjalni komisarze podlegli gubernatorom. Prawdopodobnie dotyczyło to większości zagarniętych przez skarb Cesarstwa dóbr, które potem przejęło państwo polskie jako mienie porosyjskie.

 

Na Litwie i Rusi los skonfiskowanych majątków był zgoła odmienny. Tutaj rząd nie myślał o zapełnieniu kasy państwowej. Priorytetem było wzmocnienie rosyjskiej własności ziemskiej. Według wykazów Lublinera, powstańca listopadowego i emigranta, a później adwokata przy sądzie apelacyjnym w Brukseli, w latach 1831-1864 skonfiskowano na tych terenach majątek 2899 osób, w tym 353 dobra ziemskie. Choć liczba majątków zabranych była tu dwukrotnie mniejsza niż w Królestwie, ze względu na wielkość - z reguły dobra szlachty polskiej na kresach były olbrzymie, kilkakrotnie większe niż w rdzennej Polsce - poniesiono ogromne straty. Największe dobra skonfiskowano za udział w rewolucji 1830 roku Potockim, ks. Adamowi Czartoryskiemu i hr. Tadeuszowi Tyszkiewiczowi. Mimo konfiskat i prześladowań polska własność ziemska na Litwie i Rusi przed powstaniem 1863 roku stanowiła jeszcze ok. 89 proc. całej własności ziemskiej wobec zaledwie 10 proc. rosyjskiej.

 

 

Na marginesie warto wspomnieć, że zazwyczaj obdarzeni po-powstańczymi darami urzędnicy carscy sprzedawali zagrabione majątki lokalnym spekulantom, gdyż nie czuli się w Polsce na tyle bezpieczni by inwestować w jakąkolwiek gospodarkę na terenach I Rzeczypospolitej. W praktyce okazało się że dekret cara Aleksandra II, zabrany Polakom majątek nadawał (ZA WSPÓŁPRACĘ Z OKUPANTAMI) XIX-wiecznym szmalcownikom , którzy poprzez przejmowanie Polskich Majątków realizowali swe długo-terminowe plany. Stąd w większości miast na początku XXw anty-Polskie wspólnoty mogły wynędzniałym Polakom śmiać się prosto w twarz i krzyczeć: ”Wasze ulice, nasze kamienice!

 

 

Najciekawszym aspektem tego projektu, o ile ktoś odważyłby się tego podjąć byłoby wykorzystanie faktu iż  są organizacje, które otwarcie zadeklarowały na arenie międzynarodowej chęć poniesienia konsekwencji spadków, które w większości pochodziły z paserskiego wykupu Polskiego Majątku od zaborców :)))

 

 

źródło: „WYZUCI Z MAJATKU. OKONFISKATACH W ZABORZE ROSYJSKIM”
Tomasz Treściński -Mówią Wieki 9/2002
 

KOMENTARZE

  • wps
    (…)” daję słowo honoru, że panią przeproszę, jeśli na następne spotkanie przyniesie chociaż jeden akt notarialny, że taki to a taki Icek otrzymał od swego ojca czy matki, spadek w postaci majątku ziemskiego, czy młyna itd. Bo tak odbywa się przekazywanie majątków kolejnemu pokoleniu na całym świecie, a także i w Polsce. Ale pani go nie przyniesie, bo takich aktów notarialnych żaden Żyd nie posiadał. Posiadał inny akt nadania mu tych dóbr – Dekret cara Aleksandra II, który Żydom i każdemu innemu nadawał taki majątek. Wie pani za co? Za zdradę Polski. Polski, która jako jedyne państwo na świecie przyjmowała Żydów ze wszystkich krajów, które Żydów wyrzucały” ( za:http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=12991&Itemid=55)
  • Cześć i chwała za podjęcie tematu!
    5*

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - POLSKA

    Znowu za wolnośc "naszą" i waszą?!?

    Dość permanentnej konsumpcji Polskich Podatków i Polskiej Witalności przez ciągle tą samą wspólnotę obłudników, która niezależnie od wyborów prowadzi tą samą ojro-sowiecką politykę, podtrzymując obowiązujący nad Wisłą aszkeNAZIzm. czytaj więcej

  • GOSPODARKA

    Kolejna niemiecka partia faszystowska

    Oprócz ostentacyjnego podkreślania przyjaźni polsko-niemieckiej, PiS ustawą o likwidacji PRYWATNEJ branży futrzarskiej potwierdził kontynuację tradycji UW i PO... Nie ma już wątpliwości, że ster władzy nadal dzierżą pangermańscy-faszyści :( czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Golemy atakują

    W centrum stolicy pojawił się napis dający oręż tym, którzy z determinacją szykują grabież rzekomo utraconego mienia i akurat w marcu czczą rocznicę swych "prześladowań". Przy okazji zaczepia ów bazgroł także o pangermańską-oPOzycję... Dziwne?!? czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej