Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
300 postów 2543 komentarze

Krtek... a špatná unie

sosenkowski - Katolik Narodowiec - neofita samoistny

Apostata Rudolf Hoess

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

RH wstąpił w 1933r. do SS dla zysku, jako poganin zrzeszony w okultystycznym związku Artmanów, gdyż pragnął otrzymać dostęp do lukratywnych kontraktów na dostawy koni dla tworzących się bojówek Hitlera...

Kolejne fragmenty (str. 122-126) opracowania Ks. Stanisława Fiuka pt. "...proszę o przebaczenie.." cytowane dla zainteresowania potencjalnych czytelników:

Miłosierdzie Boże w nawróceniu Rudolfa Hössa, komendanta z Auschwitz.

"Pierwszy Kontakt Rudolfa Hoessa z ideologią nazistowską miał miejsce nie po jego wyjściu z więzienia, ale już kilka lat wcześniej, po powrocie z wojny i rozwiązaniu korpusów Rossbacha. Wtedy to, będąc na spotkaniu w Monachium, zapisał się do partii narodowosocjalistycznej. Wtedy też oficjalnie wystąpił z Kościoła katolickiego. Nie związał się jednak z ideologią na dobre, choć oddziaływała na niego nawet w więzieniu, poprzez przesyłanie mu książek i czasopism. Analizę jego służby dla ideologii warto poprzedzić zaprezentowaniem drogi, która do tego doprowadziła."

...

"Ostatecznie zdecydował się rozpocząć nową własną historię, kreśloną już przez formującą się myśl faszystowską. Latem 1930 roku udał się znowu do Bawarii, na zjazd związku Artamanów. Tam spotkał się z Heinrichem Himmlerem, który reprezentował bawarski region związku. Był pod ogromnym wrażeniem Himmlera, imponowały mu jego analizy oraz zamiłowanie do rolnictwa. Imponowała mu też jego bezkompromisowość, niewzruszona postawa oraz oddanie partii, a także fakt, że Himmler należał już wówczas do najwierniejszych wpółpracowników Hitlera. Po zjeździe powrócił do Hedwig i pracy w gospodarstwie, co skomentował w następujący sposób: "Życie nasze w ciągu następnych pięciu lat rzeczywiście nie było lekkie, lecz nawet największe trudności nie mogły nas zniechęcić. Byliśmy szczęśliwi i zadowoleni, gdy nasz przykład i osiągnięcia pozyskiwały wciąż nowych wyznawców dla naszej idei".

Podczas gdy szczęsliwi małżonkowie pracowali na roli i marzyli o własnym gospodarstwie, w 1933 roku do władzy doszedł Adolf Hitler. Konsekwencją tego faktu był awans Himmlera, który został szefem SS, założonych w 1925 roku paramilitarnych oddziałów, mających za zadanie ochronę Hitlera. Rozwijające się siły militarne SS potrzebowały tysięcy koni. (...) Hoess z entuzjazmem przyjął propozycję stworzenia stajni dla SS. Aby projekt mógł zostać zrealizowany, 20 września 1933 roku Hoess złożył podanie o przyjęcie do oddziałów SS. Siedem miesięcy później, po spełnieniu specjalnych kryteriów wymaganych od zołnierzy SS, został przyjęty, otrzymał legitymację numer 193616 i złożył przysięgę siłom SS oraz Himmlerowi. Akt ten zobowiązywał wszystkich SS-manów do zachowania tajemnicy. Z wytatuowaną grupą krwi na ramieniu, ubrany w standardowy mudur SS: brązową koszulę, czarne spodnie oraz czarną czapkę z trupią czaszką, 2 czerwca 1934 roku w Szczecinie w wieku 32 lat Rudolf Franz Ferdinand Hoess złożył przysięgę. Himmler był zaskoczony, nawet bardzo zdziwiony, gdy zobaczył go wśród rekrutów."

...

"Uzględniając dzisiejszy stan badań, nie ma podstaw, by nie wierzyć, że Rudolf i Hedwig stnowili zżytą rodzinę, więc tym bardziej decyzja nie była łatwa, gdyż nie mieli żadnej pewności, kiedy powrócą do swoich marzeń - życia na wsi. Nawet nie wyobrażali sobie, jak wstąpienie do SS wpłynie na ich życie osobiste i rodzinne. Jednakże 1 grudnia 1934 roku przybył do Dachau, by tam uczyć się nowej służby i przygotowywać się do szczególnych  zadań, jakie miał otrzymać w przyszłości od Himmlera. Tu właśnie rozpoczęła się jego służba dla ideologii oraz początek jego drogi na szubienicę."

 - Niniejszy wpis dedykuję tym, którzy najwyraźniej kroczą śladami ww. zbrodniarza i cofając się cywilizacyjnie do "naturalnego" pogaństwa... najprawdopodobniej internowaliby bardzo chętnie miliony Katolików, gdyby tylko udało im się przejąć władzę nad Wisłą.

Polecam analizę błędów Rudolfa Hoessa zwłaszcza ex-Katolikom obarczającym KRK winą za narastającą dominację aszkeNAZIoli - np. blogerowi obecnemu od dawna na neonie, promującemu  "samodzielność w dziedzinie ducha", co rzekomo należy rozumieć jako nawoływanie do nieulegania narzucanym z zewnątrz obcym religiom i dążeniem do ponownego wypracowania (lub powrotu do istniejącego kiedyś) słowiańskiego charakteru tegoż "ducha" :/

PS.

Związek Artmanów - Głosili, że wrogiem niemieckiego chłopa są Żydzi oraz Słowianie, głównie Polacy. W Związku Artamanów Darré spotkał Himmlera. On przyciągnął go do rosnącego w siłę ruchu narodowosocjalistycznego Adolfa Hitlera, który wyznawał podobne poglądy i zapowiadał walkę o zbudowanie przestrzeni życiowej (Lebensraum) dla Niemców na Wschodzie. Artamanami było wielu wybitnych działaczy nazistowskich, m.in. Rudolf Höss, późniejszy komendant KL Auschwitz.

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej