Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
306 postów 2612 komentarzy

Krtek... a špatná unie

sosenkowski - Katolik Narodowiec - neofita samoistny

Miłosierdzie Boże, a Rudolf Hoess

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Spotkanie Hoessa z łaską dokonało czegoś, co trudno zrozumieć i zaakceptować. Czy to możliwe, że morderca milionów ludzi mógł po prostu wyspowiadać się i nawrócić?

Dla zainteresowania potencjalnych czytelników pozwalam sobie zaprezentować wybrane fragmenty (str. 180 i 182) opracowania Ks. Stanisława Fiuka pt. "...proszę o przebaczenie.."

Ksiądz Stanisław Fiuk

"Rozważając problem samotności Hoessa, już na początku można dostrzec pewną sprzeczność. Człowiek ten większość swojego życia spędził wśród ludzi. Nawet w Oświęcimiu otaczało go kilkadziesiąt tysięcy więźniów, setki, a może tysiące strażników jako współpracowników, wielu z nich często się zmieniało, więc pojawiały się nowe znajomości i relacje. Jedynym epizodem prawdziwej samotności w życiu Hoessa był okres jego pięcioletniego pobytu w więzieniu. Jednak nawet i tam miał do czynienia z ludźmi, nie przebywał na wygnaniu czy na bezludnej wyspie. Mimo to, w jego wspomnieniach bądź zapiskach z badań psychiatrów amerykańskich można znaleźć liczne wzmianki o poczuciu samotności. On sam nazywa siebie samotnikiem, chociaż nie uzasadnia takiego określenia ani go nie analizuje. Dopiero po latach, na podstawie jego zachowania, można próbować ocenić, jakiego typu to była samotność i jaki wpływ na niego miała"

...

"Hoessowi bardzo odpowiadał pobyt w wojsku, polegający na ciągłym przebywaniu w obecności innych żołnierzy. Czuł się wśród nich zrealizowany, być może działo się tak dlatego, że przed nimi (jak przed kucykiem Hansem) również mógł się wykazać odwagą i umiejętnościami. Kiedy Hoess opisuje swoją służbę w Korpusach Ochotniczych, dziwi się sam sobie: "I rzecz szczególna, ja samotnik, który musi trawić sam w sobie wszelkie wewnętrzne przeżycia, wszystko co wzrusza - stale odczuwam pociąg do przyjaźni koleżeńskiej". Ta wypowiedź jest dowodem, że nie rozumiałw zasadzie czym jest samotność. Może czuł się samotny, ale tylko wtedy, kiedy  czuł sięniedoceniony, wtedy, kiedy nie mógł się wykazać talentami? Można też przypuszczać, że gdyby krewni wybrali innątaktykę rozmowy z nim, kiedy wrócił z frontu, i zauważyli jego ofiarność i bohaterstwo, i od tej strony próbowali z nim prowadzić pertraktacje na temat jego przyszłości, zapewne jego decyzja i przyszłość byłyby inne. Ale zderzyły się się dwa autorytety: autorytet wieku i autorytet sławy, bohaterstwa, zdolności dowódczych. Nie rozumieli tego krewni i nie rozumiał też najmłodszy niemiecki podoficer i dowodca plutonu - Rudolf Hoess. Sukcesy sprawiły, że nie potrafił sięotworzyć trudno więc dostrzec "winę" samotności. Nawet kiedy był w więzieniu w pojedynczej celi i odczuwał pewnego rodzaju izolację, dostrzegał też komfort takiej sytuacji, bo (jak sam pisze) uniknął w ten sposób terroru przestępczej wspólnoty. Nie był więc prawdziwym samotnikiem, a raczej konformistą. To konformistyczny styl życia zaprowadził go na błędną drogę, bo chociaż cenil koleżeństwo, wśród kolegów musiał być "gwiazdą". Nawet jego psychoza więzienna nie była właściwie chorobą psychiczną, ale brakiem możliwości wykazania się, co doprowadziło do kryzysu. Najskuteczniejszym lekarstwem dla niego okazało się zwykłe ludzkie podejście lekarza i słowa pocieszenia: "to przejdzie". Później za dobre zachowanie mógł otrzymywać częściej listy, miał dodatkowe przywileje. Na nowo stał się "gwiazdą", wszyscy mu współczuli, przysyłali czasopisma, książki, był potrzebny i ważny."

 - Niniejszy wpis dedykuję tym, którzy najwyraźniej kroczą śladami ww. zbrodniarza i najprawdopodobniej internowaliby bardzo chętnie miliony Katolików, gdyby tylko udało im się przejąć władzę nad Wisłą.

Polecam analizę motywacji Rudolfa Hoessa zwłaszcza ex-Katolikom obarczającym KRK winą za narastającą dominacją aszkeNAZIoli- np. blogerowi obecnemu od dawna na neonie, mainującemu siebie samego "Rzeczypospolitą", choć znacznie bardziej pasuje mu chyba nick "wszechruś peruńska" ;)))

KOMENTARZE

  • Udało się Autorowi wzbić w przestworza
    Już Pan lewituje i chyba już w stratosferze, a może i wyżej jeszcze.

    Tak jak w pamiętnej scenie z czeskiego filmu "Szpital na peryferiach", w której lekarz podsumował niefrasobliwe zachowanie pielęgniarki:

    "gdyby głupota miała skrzydła, fruwałaby pani jak gołębica".

    A oto i moja dla Autora dedykacja:

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2016/04/ciemny-lud-wszystko-kupi.png
  • @Rzeczpospolita 12:22:41
    Witam Bracie Rodaku!
    W trosce o Twoje dobro przypominam: Jezus mimo wszystko, NADAL Cię kocha, a Putin Cię nie zbawi... SERIO: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/jednosc-szatanie-putin-zlozyl-satanistom-rosji-zyczenia-szczescia-pomyslnosci-2016-12
  • @sosenkowski 13:36:23
    Jeśli rozmawiasz z Bogiem poproś Go, by ograniczył swą miłość do tych którzy Go o to proszą i by robił to bez pośrednictwa BOK jakim jest KK.
    Jest to niezmiernie drogie pośrednictwo, często amoralne i deprawujące intelektualnie..... Poproś GO....
  • @sosenkowski 13:36:23
    "Jedność w Szatanie – Putin złożył satanistom Rosji życzenia szczęścia i pomyślności" to fragment proponowanego przez Ciebie materiału.
    Przemawia przez Ciebie "naiwny idealizm chłopięcy". Dorośli chłopcy wiedzą ze składanie :serdecznych życzeń urodzinowych" np-. swojej teściowej nie jest wiążące na wieki. Nie byłoby zaginionych bez wieści naszych ukochanych.....
  • Autor: " - Niniejszy wpis dedykuję tym, którzy najwyraźniej kroczą śladami ww. zbrodniarza i najprawdopodobniej
    nternowaliby bardzo chętnie miliony Katolików, gdyby tylko udało im się przejąć władzę nad Wisłą....'

    Przecież Hess był katolikiem...
    W Polsce przejęli władzę kroczący jego śladami...
    Polakom już zabronili np. swobodnej sprzedaży ziemi
  • @Zbigniew Jacniacki 18:43:36
    To kłamstwo. Nt. stosunku RH do Katolicyzmu w kolejnej notce...

    Łk 8,16-18
    Jezus powiedział do tłumów: Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.
  • @sosenkowski 19:48:11....To kłamstwo....
    Czyżby???

    "...Urodził się w Baden-Baden w rodzinie katolickiej. Ojcem był Franz Xaver Höß, a matką Paulina Speck. W domu o wszystkim decydował ojciec, który wymagał ślepego posłuszeństwa. Mając 16 lat, Höß wbrew woli ojca (zmarł rok wcześniej), który chciał, aby syn został kapłanem, jako ochotnik wstąpił do wojska...."

    Jeżeli nie był katolikiem, to dlaczego korzystał z sakramentu pokuty???

    Wikipedia wspomina o "nawróceniu" na wiarę katolicką.
    Myślę, że jest to polska poprawność polityczna...
    Przecież jezuici nic nie wspominają o wcześniejszym wystąpieniu z kościoła katolickiego...ani o sakramencie chrztu.Ponownym?
  • @Zbigniew Jacniacki 22:14:08
    proszę nie traktować Wikipedii (zwłaszcza w wersji pl) zdominowanej przez "rady ekspertów" z grona AGORAnckich aszkeNAZIoli, jako źródła PRAWDY... proszę sprawdzić opracowanie L. Goldensohn'a, "Nuremberg Interviews", s. 314: "Ileft the Church in 1922, and my wife left in 1935."
    http://images.gr-assets.com/books/1320397286l/1220614.jpg
    - vide: http://www.goodreads.com/book/show/1220614.The_Nuremberg_Interviews
  • @sosenkowski 09:23:15
    Daruję sobie czytanie wywiadów...
    Proszę konkretnie ...
    Kiedy bohater Twojego posta wystąpił z kościoła katolickiego...???
    Fakt udzielenia mu sakramentu pokuty przez jezuitę traktuję jako dowód na jego przynależność do kościoła.
    Uważasz inaczej?
    Czekam na Twoje argmenty.
  • @Zbigniew Jacniacki 19:49:17
    Argument jest jeden lecz wystarczający - RH nie działał w SS jako katolik, gdyż dokonał aktu apostazji w 1922 roku. Procedura jest prosta - aby całkowicie zerwać z Kościołem rzymskokatolickim należy w parafii miejsca zamieszkania złożyć pisemne oświadczenie. Nie trzeba przy tym mieć ani świadków, ani odpisu aktu chrztu. Nie trzeba także podawać powodów takiej decyzji. Aktu apostazji dokonać może tylko osoba pełnoletnia.

    Warte podkreślenia jest to, że o ww. fakcie z życia RH napisał OTWARTYM TEKSTEM Leon Goldensohn - żydowski Amerykanin:
    http://www.goodreads.com/author/show/588520.Leon_Goldensohn
  • @sosenkowski
    to ty jeszcze nie wiesz KTO nakazal katolikom niemieckim glosowac na Hitlera???

    Na prawde jeszcze tego nie wiesz???
    Jak to mozliwe???
    Przeciez masz dostep do internetu, wiec coz ty na necie robisz???

    A moze ty po prostu nie lubisz czytania? nienawidzisz wiedzy? historii?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Reichskonkordat

OSTATNIE POSTY

więcej
  • LOŻA SZYDERCÓW

    Riposta żydo-kato-samobójcy

    Choć temat jest wybitnie bolesny, to jednak postanowiłem zadrwić z kraśnie oświeconego wszech-rusina, mianującego siebie samego "Rzeczpospolitą" i skrytykować jego niewolniczy pragmatyzm oraz... marzenia o "polskiej republice radzieckiej" czytaj więcej

  • POLSKA

    Narodowy Kongres Trzeźwości 2017

    W dniach 21-23 września 2017 r., w Warszawie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego odbędą się centralne uroczystości Narodowego Kongresu Trzeźwości, a w niedzielę 24 września br. będziemy się modlić o trzeźwość w świątyniach całej Polski. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Co wykurzyło Małgosię?

    Gdy znana z Bogo-Ojczyźnianego podejścia i pokory Małgorzata Sadurska opuściła kancelarię Dudy, to nikt nie postawił tezy, że wykurzył ją "smolarowy smród"... Wszystkie media nie drążyły zbytnio tej kwestii. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej