Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
314 postów 2623 komentarze

Krtek... a špatná unie

sosenkowski - Katolik Narodowiec - neofita samoistny

skrajna... Rycerskość Polaka :)))

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ja wiem że "kolorowa czerń" została wkręcona w ojro-inwazję przez takich jak Sierakowski, nie wspominając już o Makreli i Sorosu... ale i tak jestem dumny, że Polak z determinacją potrafi dopilnować porządku nawet na schodach w szwedzkim metrze :)))

jestem dumny z wyników przedmiotowego doświadczenia socjologicznego, tym bardziej że sam nie wiem czy zachowałbym, aż tak zimną krew jak nasz Rodak występujący w NormelTV - szwedzkim rality show - jego reakcja na pomiatanie białą kobietą była nad wyraz chłodna i opanowana ;)))

każdy po obejrzeniu zarejstrowanego materiału video może ocenić jego przypadkowych uczestników sam, ale ja osobiście jestem przekonany iż  ów eksperyment środowiskowy w metrze najlepiej zdał POLAK :)))

Czołem Wielkiej Polsce!!!!
i na POhybel ojro-SSowietom - niech WYDALĄ się do telewiwy tam wdrażać swoje utopie na koszt swych zleceniodawców :P

KOMENTARZE

  • @
    Na tym krótkim filmiku widać o wiele bardziej stosowne reakcje przechodniów niż rodaka. Zachowanie jego jest problematyczne.
    W takich sytuacjach należy zachować umiar i zimną krew której temu młodemu człowiekowi brakuje.
    Szarmanckość? Niech wam będzie.
  • @nocny gryzoń 16:55:51
    .... z doświadczenia starszego już człowieka który z nie jednego pieca chleb jadł.
  • @Stara Baba 12:48:50
    sorki, ale masz "zcwelowaną mentalność"... o ile baba może mieć takową ;)))
    http://img.wiocha.pl/images/b/a/bab1bc5612a378e160bf6283f1804f48.jpg
    a w kwestii traktowania agresora - strzał komorą w oczodół i podcięcie oraz zmiażdżenie śródręcza zanim wyciągnie kosę i turlanie po schodach w dół... no przecież NIKT by Polakowi w tej lewackiej Szwecji nie pomógł, ani tym bardziej nie zastrzeliłby napastnika :)))
  • @sosenkowski 19:04:12
    "zcwelowaną mentalność" - masz synku szczęście że żyjemy od siebie za daleko.

    Co do nieumiejętnego wcinania się w kłopoty. Kiedyś, dawno temu przechodziłem sobie przez Wileński poprzez Różycki do Wschodniego (Warszawa). Tuz przed bazarem w tych spelunach słyszałem krzyki.
    Dwóch oprychów rabowało kobietę która krzyczała o pomoc. Ja że
    jestem nie powiem dużej postury a wtedy w sile wieku, na dodatek związany z wojskiem i "nieźle wyszkolony" wleciałem tam na krzywy ryj
    jak pętak. Niespodziewający się i nieprzewidujący dostałem raz w brzuch nożem. Na szczęście sparowałem i wszedł w głąb trochę ponad jeden centymetr. Nie powiem co się z bandziorami potem stało. Powiem tylko że miałem trochę ciągania. Żaden zwykły przechodzień by nie wyszedł
    z tej sytuacji bez szwanku a nawet mógłby stracić życie.
    To są moje doświadczenia. W takich sytuacjach należy zachować szczególną ostrożność a ten Polak jej nie zachował narażając swoje życie.

    Co do twojego zachowania we wpisie postąpiłeś bardzo głupio.
  • Pamiętacie Gdynię ? jak Polacy stanęli w obronie napastowanych kobiet ?
    żydowskie szmatławce zlinczowali młodych Polaków którzy mieli czelność [ według żydów ] stanąć w obronie kobiet napastowanych na plaży w Gdyni przez meksykańskich marynarzy !!!!!
    !
    Słowianie światowe żydostwo robi wszystko by upodlić nas europejczyków przez dzicz z Azji i Afryki ! [ jest to kara za poniżenie żydów w czasie II wojny światowej przez Niemców Hitlerowskie ! ]
    !
    żyd to obce ciało w Europie i w Polsce ta nacja powinna być Deportowana
    z Europyi z Polski do Izraela !!!!!!!
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! .Staszic , Przestrogi dla Polski 1790 r pisał
    żydostwo to przekleństwo i gangrena dla Polski !
  • @Stara Baba 12:48:50
    Tu nie chodzi o szarmanckość!
    To umiejętności nabyte, sposób identyfikacji siebie w otoczeniu. Nawyki z obycia w tłumie.
    Prowodyr to nie atakujący. Ten drugi stara się nie zwracać na siebie uwagi. W pojedynczych sytuacjach widać to wyraźnie.
    Koleś (Polak), nie bał się ingerować, bo wiedział (czuł), że to prowodyr. Takiego najlepiej spacyfikować od razu. I takie było działanie.
    Zupełnie inne jest zachowanie napastnika atakującego kobietę z dwójką dzieci (autentyczna sytuacja, pokazana w filmiku przed rzeczonym eksperymentem). Ten nie krzyczał, nie zwracał na siebie uwagi. W złości kopnął, lecz zbiegając po schodach, tylko splunął. Nawet się chyba nie odezwał. Tego złapać za gardło... a można by się spodziewać kosy w brzuch. Na niego reakcja powinna być inna.
    I tu jestem przekonany, że gdyby sytuacja była wcześniejsza, jak znam kolesia, tuż po ataku na kobietę z dziećmi, powaliłby typa jednym podcięciem na schody i nie byłoby łapania za szyję, tylko regularne okopanie bandyty.
    A szarmanckość jako pojęcie, jest potrzebna dla dupków, którzy szukają szlachetnego wzoru, bo sami nie wiedzą jak należy traktować kobiety (babki, matki, siostry, żony, córki, wnuczki). To tak jak butni, bezwzględni złodzieje, prześcigający się w komplementowaniu od dżentelmenów.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • @Stara Baba 20:59:31
    jeśli stara baba okazuje się kozakiem z parą w łapie i kocią zwinnością, to SZACUN! niemniej jednak nadal uważam, że każdy obrońca prześladowanych białych kobiet - który nie ma "klamki" pod bluzą i kewlaru na korpusie - winien najpierw powalić dzikusa łamiąc mu łapę, nawet jeśli miałby przy tym rozwalić swoją ulubioną komórkę na jego łuku brwiowym ;)))

    sugeruję takie ofensywne działanie dlatego, że zgadzam się z opinią iż tamten "plujący oryginał" dźgnąłby naszego Dzielnego Rodaka 3-4 razy w lewy bok... i było by po chłopaku :(((

    ps.
    http://www.sfd.pl/Czy_istnieje_mo%C5%BCliwo%C5%9B%C4%87_obrony_przed_no%C5%BCem_i_wygrania_tej_walki__-t449481-s8.html
  • @sosenkowski 08:26:12
    Coraz więcej Polaków uprawia jakiś sport walki. To nie te czasy, kiedy tylko wojsko, policja i ulica mogły nauczyć agresji.
    Wśród tych młodych ludzi, większość jest normalna i poukładana życiowo. Dobrzy ludzie, którzy na treningach nabywają umiejętności nie tylko samoobrony, ale i opanowania.
    Ja to lubię skoczyć w jakąś zadymę, bijatykę czy na solo. To daje taką adrenalinę, że kumite, sparingi, walki full-contact... nic temu nie dorównuje. Specjalnie takich akcji nie szukam, ale czasami się trafiają "kozacy". Z doświadczenia wiem, że nie opłaca się czekać na pierwszy atak przeciwnika. Nawet wśród naćpanych i pijanych są tacy, którzy potrafią wiele. Często robi się ciężko.
    A namnożyło się różnych "sekcji sportowych". W moim mieście jest tego tyle, że wszystkiego nie znam. Do tego kilkanaście siłowni i kilkanaście publicznych placów z urządzeniami do ćwiczeń.
    Sportowo rodacy się rozwijają. A to pomaga w takich przykrych sytuacjach z napastliwymi.
    Z atakiem nożem, to miałem tylko jedną przygodę w życiu. Już byłem niezły w te klocki (trenowałem karate i zaczynałem aikido). Pierwsze maegeri nogą wykroczną, trafiło dokładnie w nadgarstek z nożem, drugie nogą zakroczną, prosto w korpus, w okolice mostka i splotu słonecznego. Nóż gdzieś odleciał, koleś odleciał do tyłu, ale nie sprawdzaliśmy czy ręka cała i co z jego żebrami. Skończyło się szczęśliwie dla nas.
    Ostatnio zaś (w zeszłe lato), mieliśmy z kumplami przygodę, którą także opiszę, bo wpisuje się w dyskusję.
    Późnym wieczorem zajeżdżamy na stację paliw w swoim mieście. Jest nas trzech- kierowca, ja i jeszcze jeden kumpel Mariusz, który stał się "bohaterem" dnia.
    Kierowca tankuje, Mariusz idzie do środka, bo ma ochotę na hot-doga, a ja czekam. Zatankowane. Idę zapłacić, przy okazji kupuję dwa piwa.
    Wychodzę i czekam na Mariusza, który za chwilę ma wyjść z przekąską. Samochód przeparkowany (miejsce z boku, gdzie wiemy, że monitoring nie sięga), a tuż przed naszym autem parkuje BMW z przyciemnionymi szybami na przejezdnych blachach. Wysiada dwóch karków. Idą prosto do środka. Mają bliżej do wyjścia niż do wejścia, więc gdy Marcin wychodzi akurat ze środka, pchają się "na chama" aby wejść. Widzę, że dążą do starcia, już chwytam butelki za szyjki, już widzę jak pierwszy z karków trąca barkiem i łokciem mego kumpla wytrącając hot-doga z ręki... I już najwyższy czas, aby podnieść napięcie.
    Trzeba bowiem scharakteryzować Marcina. Najważniejszy jest wygląd. To chudy metal... ale bez włosów. Młodzik, ponad 15 lat młodszy ode mnie. Prawie dwa metry skóry i kości. Wygląda czasami żałośnie. Nie, nie garbi się jak część takich ludzi, chodzi wyprostowany, wysmukły i strzelisty, często jednak również obwisły i sflaczały. Jest ogólnie skryty, małomówny, za to słowny. I godny zaufania. Kumpel niesprawdzony, ale równiacha. Ktoś, kto swoim zachowaniem daje ci do myślenia i do sprawdzenia własnego postępowania, i wyboru.
    Jeśli się postawi dwóm większym od nas karkom, to idę za nim w dym. Mamy jeszcze kierowcę w zapasie. Takie myśli miałem wtedy w głowie. Tylko chwila i...
    I okazało się, że wszystko rozegrało się jak w jakimś filmie sensacyjnym.
    Drugi z karków także zamierzał szturchnąć Mariusza, jednak ten uchylił się w dziwacznym piruecie, powodując, że napastnik o mało co nie wylądował na reklamie oleju, stojącej obok wyjścia. Pierwszy zauważył co się stało i obaj stanęli w drzwiach, z taką jakby konsternacją.
    Mojego "Coooo?" i wyraźnej reakcji w ich kierunku (taki gest, że zaraz przerobisz butelki na tulipany), nawet nie zarejestrowali. Całą uwagę zwracali na Mariusza, który się nawet nie odezwał. Stał jakieś dwa metry od nich, a w wyciągniętej ręce trzymał pistolet, wycelowany w "kozaków". Cała scena nie trwała więcej niż 10 sek. Dopiero moje "Włazić do budy po zakupy!!!" (ostro się wtedy wydarłem, sam byłem w małym szoku), rozładowało sytuację. Karki wlały się do środka (jeden nawet bąknął sorry), a my udaliśmy się do auta.
    I wtedy wydarzyło się coś, co mnie naprawdę zaskoczyło. Po tekście kierowcy: "Wózek tych mięśniaków stoi przed nami", Mariusz chwycił pistolet za lufę i z pełnego zamachu uderzył w przednią szybę BMW. Rozległ się alarm, chyba nawet poduszki wystrzeliły. Odjechaliśmy z piskiem opon. Oceniam, że kogoś drogo kosztowała, bezsensowna jak zawsze, złośliwość.

    W wojsku nigdy nie byłem. Uchylałem się jak mogłem i nie dali rady mnie zmusić. Broń jednak dla mnie, to nie pierwszyzna. Już mój ojciec miał pozwolenie na jej używanie. Jeszcze w czasach PRL był pracownikiem mundurowym- konwojentem Poczty Polskiej. "Tetetka" to pierwsza prawdziwa broń, którą miałem w ręku i z której strzelałem. Ostatnio przymierzam się do zakupu "czarno prochowca" (są legalne repliki). Strzelałem kilka tygodni temu. Jestem pod wrażeniem. Mając porządną amunicję, to jest to broń na "godzinę W". Przydatna rzecz w polskich warunkach.
    Jednakże, gdy twój kumpel wyciąga spluwę na twoich oczach, a pojęcia nie miałeś, że ją nosi, to przeskakują kolejne trybiki i życie zaczyna ci się zmieniać.
    To faktycznie bardzo skuteczna metoda odstraszania. Problem jest jednak w tym, że w Polsce nielegalna. Zwykły człowiek nie ma prawa posiadać broni palnej, a co dopiero ją nosić. Wyjątek, to broń kolekcjonerska, czarnoprochowa, o rozdzielnym ładowaniu z przed roku bodajże 1985. Mogą być współczesne repliki. A one są bardziej niezawodne. Tylko, że na strzelnicy i w domu. A jeszcze dodatkowo: plus- produkcja prochu nie jest wcale trudna; minus- puki co nielegalna.

    P.S. Żeby nie było, że jestem jakiś bandyta, bądź się z nimi zadaję. Kolega Mariusz nie jest bogatym biznesmenem, nie ma pozwolenia na broń, nie jest mundurowym, myśliwym i psychopatą. Posiada za to pneumatyczny pistolet na stalowe kulki (legalny dla dorosłych), wyglądający na oryginalny. Taka dobrej jakości zabawka.
    Jego zachowanie wyglądało gorzej dla napastników, niż ta spluwa. Tylko, że oni o tym nie wiedzieli. Zresztą ja też. Całe szczęście, że nikt monitoringu nie przeglądał. Widocznie nie było zgłoszenia i potrzeby.
    Za samo wymachiwanie takim przedmiotem można mieć przechlapane.
    A tak naprawdę, to Mariusz, po kilku dniach, po całym szumie wśród znajomych, po setkach pytań i odpowiedzi, powiedział mi coś, co było tym trybikiem, który zmienia postrzeganie.
    Nie jestem kimś, kto przesadnie chwali się swymi osiągnięciami. W omawianym temacie, to nie każdemu można się zwierzyć. Jeszcze cię jakaś poprawność polityczna namierzy, jak Pudziana.
    Sam jednak jestem pierwszy, jeśli trzeba zaświadczyć o poprawnej postawie. Dlatego też udzielam się pod tym wydarzeniem (clou).
    A Mariusz powiedział mi, jak zwykle oszczędnie w słowach: "Przecież uratowałem Cię. Widziałem, że za głupiego hot-doga, chciałeś się rzucić na nich z butelkami. Ale tak naprawdę... to dzięki." Cały Mariusz. I nowe pokolenie.
    Oni zupełnie inaczej patrzą na świat. Odważniej, bądź bez nabytych kompleksów.
    A czasami się łapię na myśli, że młodzi nas nie potrzebują, bo przerastają o wiele. I biada tym, którzy na siłę chcą prostować ścieżki młodych.
    Pocieszam się filmikami na YT. I tym, że gdy zmęczony, często nieogolony (obecnie nie mam dla kogo się golić i widać mój pierwszy siwy zarost), wracam autobusem po pracy do domu, to widzę młode twarze uśmiechające się do mnie. Dobrze wiem, że sympatię wywołuje naszywka na czapce- polska flaga z symbolem Polski Walczącej.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • @wiedzajestwksiążkach 22:02:11
    Skończyła mi się amunicja, więc wziąłem pędzel i ruszyłem do walki wręcz...
    ....paintbalista 8-))))
  • @Zbójnicki pies 22:06:56
    A ja kiedyś biegałem z farbą w spreju i z szablonem.
    Najwięcej się zaznaczyłem hasłem: "Wspierasz system- nie narzekaj" i "Dżem Jem Marmolada Powidła Konfitury".

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • @wiedzajestwksiążkach 22:02:11
    muszę Cię zmartwić - w kolonii varschovitz nasz uśmiechnięta Polska Młodzież będzie się musiała rozpychać wśród tysięcy ukropów... najczęściej z doświadczeniem frontowym :(((
  • @sosenkowski 08:57:30
    A co w tym złego, że lekko nie będzie? Wielkość kształtuje się w walce, a nie w dobrobycie. Proste. Kraj na dorobku ma większą siłę przetrwania, niż pełen spasionych wieprzy.
    Jestem z zamiłowania historykiem. Rozumiem twierdzenie, że historia lubi się powtarzać. Trzeba jednak wiedzieć, że to nauka dynamiczna jak czas. Wnioski każdy wyciąga sam.
    Już dawno głosiłem teorię, że jedynym wielkim obszarem, ze swoistą własną kulturą, religią i językiem, który nie miał jeszcze swej chwały na mapie politycznej Europy, to terytorium zwane obecnie Ukrainą. Coś tam Ruś Kijowska próbowała... ale najazdy Tatarów stworzyły Dzikie Pola.
    Nie ma nic złego w tym, że jakiś "naród" chce udowodnić, że jest narodem i ma prawo do własnego państwa. Historia dowodzi, że mnóstwo było i jest takich przypadków.
    Polska jest jednak nie tyle w fazie wzrostu, co kolejnego odrodzenia. Mamy taką samą prahistorię, a nam się udało, Rusi nie do końca. Muszą do dziś agresją tworzyć swoje podstawy.
    A My? Dbać o swoje. Czy to Rosja będzie zagrożeniem, czy Ukraina i Niemcy... My musimy być silni mimo wszystko.

    Wujek Polonii

OSTATNIE POSTY

więcej
  • HISTORIA POLSKI

    Dekomunizcja i co dalej?

    PiS wycofał się z planu niszczenia branży futrzarskiej, więc jest jeszcze nadzieja dla tej partii, pomimo nadreprezentacji aszkeNAZIstowskiej. Ale co zrobi komuna bez wpływu w sądach, czy spadkobiercy nazioli strzelających Polakom w tył głowy wyjadą? czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Znowu za wolnośc "naszą" i waszą?!?

    Dość permanentnej konsumpcji Polskich Podatków i Polskiej Witalności przez ciągle tą samą wspólnotę obłudników, która niezależnie od wyborów prowadzi tą samą ojro-sowiecką politykę, podtrzymując obowiązujący nad Wisłą aszkeNAZIzm. czytaj więcej

  • GOSPODARKA

    Kolejna niemiecka partia faszystowska

    Oprócz ostentacyjnego podkreślania przyjaźni polsko-niemieckiej, PiS ustawą o likwidacji PRYWATNEJ branży futrzarskiej potwierdził kontynuację tradycji UW i PO... Nie ma już wątpliwości, że ster władzy nadal dzierżą pangermańscy-faszyści :( czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej